"Odszedł niezmordowany orędownik pokoju" - powiedział wówczas sekretarz generalny ONZ Kofi Annan. "Świat utracił obrońcę wolności" - uznał prezydent USA, George Bush. Według ówczesnego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, polski papież "zmienił nasz świat" i odegrał zasadniczą rolę w rozwoju pokojowej Europy. Dla prezydenta Rosji Władimira Putina "Jan Paweł II był wyjątkową postacią naszych czasów, z którą związana była cała epoka".
Wiadomość o śmierci papieża dotarła do wiernych tuż po zakończeniu modlitwy różańcowej, której przewodniczył na placu świętego Piotra gubernator Państwa Watykańskiego, amerykański kardynał polskiego pochodzenia, Edmund Szkoda. W modlitwie uczestniczyło wówczas ok. 60 tys. wiernych przybyłych z całego świata. Na wieść o odejściu Jana Pawła II wielu z nich rozpłakało się.
W Rzymie rozległ się dźwięk dzwonów. W Krakowie przez 25 minut bił Dzwon Zygmunta. W dzwony paryskiej katedry Notre Dame uderzono 84 razy, by w ten sposób upamiętnić każdy rok życia papieża.